Wczasowicze nie spodziewali się, że plaża będzie aż tak
Reklamy
Wyobraź sobie, że wydajesz dziesiątki tysięcy dolarów na nową ciężarówkę Dodge i myślisz: „Zróbmy zabójczą reklamę plażową!”. Teraz przesuń się do przodu i zobacz, jak ta sama ciężarówka zapada się w piasek niczym niezdarny, metalowy potwór morski.Wszystko dlatego, że nikt nie zadał sobie trudu, żeby sprawdzić godziny przypływów. Auć. Gdzieś tam, jakiś dyrektor marketingu zachowuje się, jakby nigdy wcześniej nie widział tej reklamy. A wykres pływów po cichu ich ocenia.
Zapomnij o muszelkach i zamkach z piasku: ten plażowicz wyrył na piasku wołanie o pomoc: „Potrzebujemy hasła do Wi-Fi”.To współczesna wiadomość w butelce, ale z większą dozą sarkazmu i mniejszą liczbą sytuacji awaryjnych na morzu. Niezależnie od tego, czy to żart, czy prawdziwy cyfrowy sygnał SOS, wiele mówi o naszych czasach. Brak sygnału, brak spokoju.
Reklamy
Reklamy

